Yes! Yes! Yes!
Nawet gdy wyjeżdżałem z domu nie sądziłem, że to właśnie tego dnia przejadę więcej, niż do tej pory mi się udało.
Ale jechało się tak dobrze, że plan zmierzenia się z "setką" pojawił ad hoc!
29 czerwca zaliczyłem 111,11 km - nowy rekord!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz